Był już rok mobile, był też międzynarodowy rok gleb i był rok Cichociemnych, a teraz wszystko wskazuje na to, że 2018 w Polsce może być rokiem Usage-Based Insurance.

O UBI w Polsce mówi się od co najmniej kilku lat. Sami (Connected Life Magazine) kilka lat temu zorganizowaliśmy pierwszą w Polsce konferencję Connected Insurance, właśnie poświęconą telematyce w ubezpieczeniach. Wówczas jeszcze rynku nie było. Ale i nie było go także jeszcze w zeszłym roku mimo, że pierwsze – póki co, nie do końca oparte na UBI – próby wprowadzenia tego typu polis komunikacyjnych już się pojawiły (Link4 i NaviExpert).

Zatem dlaczego uważamy, że w 2018 będzie inaczej? Oto kilka powodów:

  1. Oczekiwanie na PZU

    Z kim byśmy nie rozmawiali (towarzystwa ubezpieczeniowe, brokerzy, instytucje finansowe, banki) – wszyscy czekają na największego ubezpieczyciela w kraju. Jeśli on wprowadzi polisy oparte o Usage-Based Insurance, inni ruszą lawinowo. My uważamy, że PZU zrobi to w tym roku. Zarówno na rynku flotowym, jak i masowym.

  2. Coraz większa świadomość potencjału UBI

    Dotąd Usage-Based Insurance był niezbadanym gruntem. To znaczy, specjaliści ze strony zakładów ubezpieczeniowych analizowali głównie zachodnie rynki, przyglądali się nim, jednak w konsekwencji wiedzieli, że poza Włochami, w każdym innym kraju polisy oparte o telematykę w ubezpieczeniach, stanowią znikomy procent całego rynku. W Polsce w dużej mierze zależało na tym dostawcom, głównie telematycznym oraz firmom zajmującym się analizą danych i budowaniem scoringu (SAS, Willis Towers Watson). To oni najwięcej wykonali dobrego dla rozwoju rynku, biegając po towarzystwach i podobnie jak my w Connected Life, edukując rynek. W konsekwencji świadomość po stronie TU wzrosła. Nawet do tego stopnia, że już nie tylko mówi się o potrzebie wprowadzenia programów UBI, ale nawet o chęci połączenia informacji o stylu jazdy kierowców z jeszcze innymi programami lojalnościowymi czy marketingowymi. Ponadto analizując dokonania firm telematycznych, które pracują z flotami samochodowymi, można zauważyć fakt, że naprawdę da się ograniczyć szkodowość oraz poprawić styl jazdy kierowców dzięki rozwiązaniom typu eco-driving. A to jest cel większości ubezpieczycieli.

  3. Zachód Calling

    Działając w branży ubezpieczeniowej nie można być biernym na trendy, które płyną z Europy Zachodniej oraz Stanów Zjednoczonych. A tam rynek Usage-Based Insurance znacząco przyspieszył. Pojawia się coraz więcej pilotaży, pierwszych ofert, ale także dyskusji o tym, w jaki sposób wprowadzać UBI i co można dzięki temu osiągnąć. Duże firmy analityczne zaczynają wreszcie dostrzegać potencjał UBI jako część InsurTech i mówią o tym w swoich raportach. W największych firmach konsultingowych, z tzw. pierwszej trójki, partnerzy odpowiedzialni za doradztwo firmom z sektora ubezpieczeniowego również specjalizują się tematyce usage-based insurance. Prognozy na 2018 są więc optymistyczne.

  4. Insurance Disruptors

    Niemal wszyscy ubezpieczyciele w Polsce zajmujący się tematyką Usage-Based Insurance mówią o pewnym panu, który od ponad roku buduje w naszym kraju projekt firmy ubezpieczeniowej oferującej tylko i wyłącznie polisy w systemie Pay as You Drive. Mimo, że wiemy, nie możemy napisać o kogo chodzi, jednak prawdą jest, że ów człowiek ziarenko niepokoju zdążył już zasiać. I niezależnie od tego czy ten projekt w tym roku ujrzy światło dzienne czy też nie, z pewnością nie jest jedyną osobą w Polsce, która pracuje nad rozbiciem eldorado ubezpieczycieli komunikacyjnych. Wcześniej czy później disruptorzy się pokażą. I z całą pewnością uszczuplą portfel wszystkim ubezpieczycielom, zabierając do siebie nie tylko kierowców posiadających najtańsze polisy, lecz także te bardziej rentowne. I co więcej – dajemy sobie rękę uciąć, że będą to młode firmy technologiczne, kompletnie dotąd niezwiązane z rynkiem ubezpieczeniowym. I to jest w tym wszystkim najgroźniejsze. Z punktu widzenia TU oczywiście. Czemu? Bo te firmy charakteryzować się będą ułańską fantazją i hasłem Sky is the limit. A sposobów na ominięcie koncesji KNF wśród zainteresowanych nie brakuje. Zatem to kolejny powód dlaczego towarzystwa ubezpieczeniowe powinny jednak zrobić krok w kierunku UBI, by nie zostać wyprzedzonym przez insurtechy.

  5. Pojawiają się rozwiązania

    O ile jeszcze trzy czy dwa lata temu problemem była dostępność sensownych rozwiązań dla towarzystw ubezpieczeniowych, tak obecnie zaczynają się już pojawiać na rynku. Zarówno te oparte o urządzenia, jak i o same aplikacje mobilne. A jeśli wciąż nie ma kompletnego narzędzia odpowiadającego realiom polskiego rynku, to już są możliwości, by w miarę szybko tego typu rozwiązanie przygotować. Jest wiedza, są narzędzia, są także kompetencje. No i są wreszcie zarówno lokalni dostawcy pracujący już nad UBI (na przykład Bacca, iTuran), jak i ich międzynarodowi konkurenci, którzy zaczęli wreszcie zauważać polski rynek (Octo Telematics).

  6. Jest taniej

    Ogólnie technologia tanieje. Traci na wartości jeszcze szybciej niż nowy samochód po opuszczeniu salonu sprzedaży. Dlatego dzisiaj zbudowanie całego systemu polis komunikacyjnych opartych o styl jazdy kierowców, nie jest aż takim kosztem, jak jeszcze kilka lat temu. Oczywiście same urządzenia telematyczne swoją cenę mają. Ale po pierwsze już nie taką, jak kiedyś, a po drugie jest na rynku co najmniej kilka sposobów na to, by poszukać możliwości sfinansowania czy rozbicia tej inwestycji na kilku partnerów tego typu projektu.

  7. Kierowcy łakomym kąskiem dla wszystkich

    Ubezpieczenia komunikacyjne to zdecydowanie najliczniej sprzedawane polisy w Polsce. Kierowcy są także niezwykle liczną, ale przede wszystkim atrakcyjną grupą konsumentów. Dlatego w szranki o ich zainteresowanie i portfele chętnie staną firmy motoryzacyjne, koncerny paliwowe, serwisy, jak również firmy inne firmy handlowo-usługowe. Na bazie Usage-Based Insurance oraz płynących z tego typu polis milionów danych, można stworzyć atrakcyjne programy lojalnościowe oparte o sztuczną inteligencję, machine learning czy marketing automation.

 

O perspektywach Usage Based Insurance w ujęciu flotowym będziemy debatować już 20 lutego podczas kolejnej edycji Telematics Forum.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here